Home Energie i duszeWysokie wibracje, czyli o energii słowa pisanego

Wysokie wibracje, czyli o energii słowa pisanego

by nikom@tutamail.com

Odcisk
Cokolwiek mówimy lub tworzymy w formie pisanej zostawiamy trwały ślad energii. Jakakolwiek praca – nie tylko pisarza – jest zbiorem wyrażeń podobnych do melodii kompozytora, ale słowa oddziałują na poziom mentalny, a dźwięk na poziom astralny. Rzeźba czy obraz to prawie jak opowiadanie niosące silny przekaz wartości, myśli, uczuć, ideologii.

Podczas pracy nasze myśli, uczucia, emocje przybierają kształt energii, który nazywamy „myślokształem”.

Autor swoimi myślami tworzy myśl energetyczną wraz ze swoimi wyobrażeniami i uczuciami. Używa do tego przenośni, metafor, emocjonuje się podczas pisania, i tak odciska energie w rodzącym się myślokształcie. Czytając książkę, artykuł, sprawozdanie nasz mózg odczytuje litery, składnie, wyrazy i całe zdania, a dusza przez kontakt z myślokształtem (dokładnie: rotą) poznaje: intencje, emocje, energie i pobiera głębsze informacje.

Popatrzmy na schemat myślokształtu wibrującego w poszczególnych gęstościach subtelnych.

Czasem nasze dziecko ma trudności z zrozumieniem czytanego tekstu. Może to wynikać z niedostatecznego rozwoju niektórych ciał subtelnych. Na przykład, rozwinięte ciało buddyczne ułatwia zrozumienie głębszych idei. Z tego powodu tłumaczenie wartości zawartych w „Odzie do radości” dla kogoś bez rozwiniętych tych ciał może być czasochłonne, ponieważ brakuje odpowiednich skojarzeń – nie w umyśle, ale w odpowiednich polach energetycznych. Niemniej jednak, trudności w zrozumieniu tekstu mogą mieć również inne przyczyny.

Oto kilka czynników, które mogą utrudniać zrozumienie:

  1. Brak wiedzy podstawowej.
  2. Zawiły styl autora i mieszanie energii.
  3. Wpływ grupy astralnej.
  4. Blokowanie energii autora:

Ad. 1. Poszerzanie wiedzy i doświadczenia rozwija i wzmacnia nasze ciała subtelne. Warto czytać książki z różnych dziedzin, co ułatwia łączenie ze sobą różnych obszarów wiedzy. Gdy rozpoczynamy naukę w nowym obszarze, warto podzielić wiedzę na mniejsze partie i segmenty, podchodząc do niej z nastawieniem: „Teraz zrozumiem coś, a jutro czegoś nowego się nauczę”. Kluczowa jest systematyczność.

Ad. 2. Teksty w tajnych stowarzyszeniach i inicjacjach często są prezentowane dopiero po wprowadzeniu do grona wtajemniczonych, co pozwala na zrozumienie ukrytych symboli i znaczeń. Wiele sekt tworzy własny, specjalistyczny język zrozumiały tylko dla wtajemniczonych. Kiedyś nasze dusze mogły należeć do takich grup, co skutkuje tym, że próba opisania obecnego doświadczenia lub zagadnienia aktywuje dawne śluby, kody i obietnice. Może to utrudniać działanie, powodować dyskomfort, uczucie duszenia i winy. Główne blokady często koncentrują się w czakramach splotu słonecznego, gardła i trzeciego oka.

Ad. 3. Przebywanie w grupie energetycznej tworzy zbiorową aurę.

Działanie to, powtarzane z czasem, formuje tzw. astral grupy. Kościoły, szpitale, szkoły, przedszkola posiadają własne astrale, zbudowane z emocji, myśli i wyobrażeń. Przykłady większych astrali to: chrześcijański, hinduski, buddyjski, atlantycki, państwowy, korporacyjny. Istnieją również astrale społeczne, polityczne, sportowe, biznesowe, duchowe, a nawet związane z rozrywką. Wszystkie te astrale są częścią nieświadomości zbiorowej. Niektóre z nich są silnie strzeżone przez strażników, którzy blokują dostęp do wewnętrznej wiedzy i utrudniają zrozumienie.

Dołączenie do grupy i pod opiekę nauczyciela wiąże się z dostosowaniem na poziomie myślowym, emocjonalnym i energetycznym. Ta harmonizacja ułatwia wymianę i zrozumienie. Niestety, przywódcy i przewodnicy, obciążeni własnymi problemami, mogą blokować czakram gardła, ograniczając swobodę ekspresji uczniów, czakram trzeciego oka, ograniczając ich perspektywę, oraz czakram korony, tłumiąc inspiracje od duszy. Związki energetyczne na niższych czakrach utrudniają uwolnienie się z takiej grupy, ponieważ pojawiają się silne emocje, odczucia i wyobrażenia, które podtrzymują to przywiązanie.

Ad. 4. Blokowanie energii zewnętrznych i wewnętrznych

Tu dochodzimy do bardziej zaawansowanej pracy. Silna karma (emocje, przeszłość) związana z kimś innym może doprowadzić do przykrycia Twojego myślokształtu (Twojej pracy) – na przykład całunem, kocem energetycznym lub siatką. Ilustrują to dwa przykłady z mojego doświadczenia:

Blokady zewnętrzne są stosunkowo łatwe do usunięcia, trudniej jest zidentyfikować i przepracować wewnętrzne zezwolenia, które je generują.

Podczas lektury jednego rozdziału mojej książki, konkretnie dwóch zdań, pomyślałem: „Mogłeś to napisać w sposób bardziej dopracowany”. Nie byłem zadowolony z tego akapitu, czułem, jakbym popełnił błąd. Wkrótce potem, gdy książka sprzedawała się w szybkim tempie, sprzedaż nagle się zatrzymała. Tak jakby fundament zawahał się. Wtedy zrozumiałem mechanizm krytyków, na przykład kulinarnych, którzy oceniają nowo otwartą restaurację, często wystawiając jej niską ocenę lub „niszcząc” ją. Gdy właściciel ulega krytyce, przepływ się zawęża, a sprzedaż i napływ klientów zostają zatrzymane. Ten mechanizm jest bezwzględny, choć dotyczy już przepływu i pracy z nim.

Ad. 5. Ochrona przed zakłóceniami i manipulacjami

Czytasz coś fascynującego i nowego, ale niestety twojemu strażnikowi nie podoba się to, co robisz. Nagle coś odciąga cię od książki, artykułu – czujesz senność, błogość, odczuwasz dyskomfort w okolicy czoła, głowy, brzucha. Jeśli rozumiesz co trzecie słowo, wstań od biurka, przejdź się, umyj twarz zimną wodą – prawdopodobnie zostałeś zaatakowany, zablokowany. Dzieje się tak, bo to, co czytasz, może zmienić twoje życie, twoją postawę, poddać w wątpliwość przekonania, do których się kiedyś zobowiązałeś. Ile razy podczas wspólnej pracy z klientem, nagle jego telefon zaczyna dzwonić? Odpowiadam zawsze: „Zobacz, kto dzwoni, i zadaj sobie pytanie, dlaczego teraz, co chce”. Ile razy, analizując i czytając, nagle do domu przychodzi kolega/koleżanka, dostajesz dziwny telefon, a w domu panuje atmosfera – jakby wszystkie siły działały przeciw? Różne istoty, dusze łatwo zwolnić z misji kontrolowania nas, wystarczy podziękować i wycofać ich energie z siebie. Pytanie brzmi: Co w nas jest wewnętrznie, że na takie rzeczy pozwalamy? Co nas pilnuje? To pokazuje również, w jakim matrixie żyjemy, jak siatki podświadome trzymają nas w jednym miejscu.

Jeśli początkowe blokady nie podziałają, a ty nadal upierasz się przy swoim i czytasz dalej, zgłębiasz nowy temat, nagle możesz zostać zasypany pracą, zleceniami lub ktoś powie coś negatywnego na temat autora, jego pracy, przeszłości, czy metody. Zaczynasz wątpić, wchodzić w niepewność, odczuwasz brak sensu, albo zaczyna cię coś boleć – na przykład palec. Widocznie jest w nas coś podświadomego, stary program, zobowiązanie, które odciąga nas od świadomego zrozumienia i wolności. Musimy to zapamiętać. Żyjemy w świecie, gdzie jeden pilnuje drugiego, działają: karma rodowa i zobowiązania wcieleniowe. Istoty latają obok naszych ciał subtelnych, wrzucając swoje trzy grosze – podrzucając myśli, które nagle zaczynamy myśleć. Zapamiętaj: Jak już się na czymś skupiasz – to się skup, działaj do końca.

Fałszywe uniesienia i podwójne intencje

Za każdym razem, gdy czytasz (książki, emaile, listy, wpisy na stronach), oglądasz materiały wideo, i odczuwasz przyspieszone bicie serca, nagły entuzjazm, wewnętrzny niesmak, nerwowość, dziwne emocje, mimo że treść jest pozytywna – odpowiedz na kilka pytań. Pamiętaj, że liczy się pierwsza reakcja, przeczucie.

  1. Jakie energie towarzyszą temu tekstowi? Czy jest on autentyczny, czy coś go przykrywa?
  2. Co podniosło mi ciśnienie po przeczytaniu? Co mnie zasmuciło lub rozweseliło?
  3. Co autor chciał przekazać tymi słowami, listem, emailem? Jakie energie może to zawierać?
  4. Jakich energii używa mój rozmówca? Gdzie je wkłada, narzuca?
  5. Czy to, co przeżywam i czuję, pochodzi od autora, czy raczej ode mnie lub od moich strażników?
  6. Czytajmy tekst rozumem, ale nauczmy umysł subtelności energii, działania energii i głębszego rozumienia intencji zawartych w tekście.

Podobnie sprawa dotyczy wszelkich dekretów czy modlitw. Kiedyś wibrowały one silną energią, leczyły, ponieważ słowa mają ogromną moc. Obecnie wiele modlitw i dekretów jest pustych, dwuznacznych. Powtarzając dekret, możesz zasilać jego twórcę, oddając mu energię. W zamian otrzymasz coś, ale wcześniej lub później będziesz musiał to zwrócić. Zamiast dekretu, który programuje umysł, zadawaj pytania dotyczące problemu i tego, czego naprawdę chcesz. Pytania pozwalają na rozwój świadomości, a przecież o to chodzi w rozwoju duchowym?

Zakończenie
Na różnych forach, stronach, blogach, można znaleźć morze postów od osób deklarujących czyste intencje, których ciała subtelne w tym czasie organizują subtelne ataki. Piękne channelingi, słodkie słowa istot „rozwiniętych”, zawierają na jeden akapit kilkanaście kodów i przesłań. Słowa materializujemy nie tylko dzięki własnej myśli, emocjom i uczuciom. Niektóre z nich pochodzą nie z naszej myśli, a od dusz, z podświadomości, channelingu, od innej istoty, czy przekazu astrala. Innymi słowy, Ty jako Ty nie myślisz tego, nie czujesz, mimo to w energii tekstu, słów, emaila, został zaszczepiony rodzaj podświadomej energii. Takie energie, poza naszą wolą, mogą nieść silny ładunek energetyczny, który zaczepia, koduje, pęta i atakuje. Warto to mieć na uwadze – szczególnie kiedy piszemy do kogoś bardziej świadomego, czy czującego ten rodzaj wpływu.

Dla treningu, wejdź na różne strony internetowe (ezoteryczne, dziennikarskie, rozwojowe, fantastyczne, naukowe) i popatrz na nie uważnie, spróbuj je poczuć: jakie mają energie, co robią, jak się czujesz, gdzie te energie wchodzą, co zabierają, mamią i zamykają, czy otwierają. Czy nie idzie czasem linka do splotu słonecznego lub do głowy? Czy coś wpływa na twoją aurę, podnosząc wibracje, wywołując nagłe emocje? Czy to entuzjazm grupy, astrala? Czemu się na to otwierasz? Po takim ćwiczeniu przepłucz sobie czoło wodą.

Nie jest ważne, czy zawodowo piszesz, czy tylko od czasu do czasu. Zawsze bądź pewien własnych intencji, bo na nich osadza się twoja praca. Zadawaj sobie pytania: „Co chcę przedstawić?”, „Co chcę zbudować?”, „Po co to robię?”. Sprawdzając własne intencje, wewnętrznie nazywam to świadomością tego, co dajesz, możesz zobaczyć, czy mają one odzwierciedlenie w tym, co inni mówią, kiedy atakują lub oceniają.

Opublikowałem zaawansowaną pracę dotykającą indywidualizacji monady. Jest to temat wykraczający poza znane schematy duchowe i ezoteryczne. Coś zupełnie nowego dla ludzkości.

Sam wpis zawierał szczegółowe opisy, wprowadzenia, wyjaśnienia. Po opublikowaniu, nikt nie rozumiał tekstu lub nawet nie klikał w niego. Stało się tak, bo promień zrozumienia nie przekraczał poziomu mentalnego, czyli świadomość zatrzymana była w astralu. To dawało mylne wrażenie czytelnikom, że mają do czynienia z jakąś bajką, abstrakcją. „Odcięcia” ściskały energie zapisanego uwolnienia, wpływając na głowę czytelnika. Dodatkowo najważniejsza część – z poziomu gęstości atmanicznej, anupadaka i adi – była całkowicie odcięta. Świadomość czytelnika była zatrzymana, a publikacja takiego uwolnienia była „czysto” intelektualna. Należało zdjąć ataki reptilsko-drakońskie z całego opracowania i jeszcze raz opublikować.

Moje opracowania mają wysokie wibracje i czystość, ponieważ pilnuję ich energetycznie, by były domknięte (bez wejść na atak) i scalone w treści, zajmując odpowiednią przestrzeń w gęstości. Każdy tekst otwiera na co raz wyższe gęstości, przyzwyczaja do ich wibracji. Jest to unikalne, ale zajęło wiele lat.

Inną sprawą jest redagowanie tekstu przez innych. Tutaj temat jest trudny, ponieważ nie spotkałem żadnego redaktora, po którym nie musiałbym poprawiać energetycznie lub wycofywać jego energii, którą wplątuje w tekst. Naprawdę czasem tekst traci swoją esencję, istotę, ducha. Dlatego znalazłem sposób – niestety czasochłonny i wymagający dodatkowego nakładu energii: wysyłam tekst do redakcji, uruchamiam tekst po redakcji na drugim monitorze, poprawki widoczne w tym tekście zamieszczam na głównym monitorze w tekście oryginalnym. Tekst od redaktora drukuję i idę spalić.

Dlatego, kiedy już masz finalny efekt swojej pracy, dotykaj go, patrz na niego, słuchaj go, wgłębiaj się, poczuj go. Jaki on jest ostatecznie? Czy przedstawia ciebie, czy może ktoś go przykrył, zakrył, zablokował, stłumił? Jeśli tak, kto i dlaczego? Co było wewnętrznym wejściem na ten atak, przekierowanie? Czy sam nie chciałeś się ukryć przed światem, przed innymi? Pamiętaj: Twoja praca na ten określony moment jest taka, jaka powinna być – ani nie jest zła, ani dobra – po prostu jest, ale niech ONA przedstawia CAŁEGO CIEBIE, a nie ułamek CIEBIE.

Nikodem Marszałek

2009 r. / 2022 r.

Related Articles

Leave a Comment