Zmierzch bogów – to faza druga. To kolejna część opowieści o buncie ludzkości i wznoszeniu się ducha ponad ograniczenia narzucone przez systemy anunnackie, lucyferyczne, archontyczne, karmiczne i duchowe.
Kiedy mamy do czynienia z trylogią, najlepiej zawsze czytać od pierwszej części, zgłębiając kolejne. Nie inaczej jest tutaj, w trylogii „Bogowie”. Zmierzch bogów nie jest już tylko Cieniem bogów. Cień był mały, Zmierzch niesie więcej odcieni, które niekoniecznie budzą do życia – raczej przykrywają, spowijają tam, gdzie słońce chciałoby nadal świecić.
W tej części zaczynamy z grubej rury, bo jesteś gotowy na lepsze poznanie siebie, ale też otaczającego świata. Tutaj wchodzimy już w świat manipulacji energetycznych, duchowych, zmyłek, kłamstw, hologramów i iluzji. Poznajemy lepiej struktury matrixu, systemu reinkarnacyjnego oraz wpływu starych sił na różne grupy duchowe.
Rozmawiamy również – szczególnie w dziale pierwszym – o ekologii pracy nad sobą, ekosystemie każdego z nas. Mądra praca różni się bardzo od pracy widowiskowej, pełnej emocji, przeżyć, wzniesień, transów czy wizji. Tym się nie zajmujemy – wiemy już dzięki pierwszej części, do czego może to prowadzić. A jeśli zapoznałeś się z Poza Dualnością, poznałeś białe ścieżki, które tylko trzymają w matrixie, iluzji rozwoju, zamiast prowadzić do rozwinięcia twojego pełnego potencjału.
- Pierwszy dział nauczy cię tworzyć mapy świadomości i wewnętrznego domu, które stworzyłem – dosłownie ratując swoje życie. Nie wszystko widzimy dzięki jasnowidzeniu czy jasnoczuciu; wiele obszarów nasza podświadomość celowo omija – ma taki mechanizm obronny. Jednak dzięki technice wewnętrznego domu, którą tutaj poznasz – jeśli będziesz ćwiczył regularnie – język symboli i metafor twojej podświadomości będzie ci wskazywał miejsca, które wymagają uzdrowienia czy uleczenia. I tak – to działa. Można powiedzieć, że ten rozdział jest warty więcej niż cała książka. A przecież przygoda się dopiero zaczyna.
- Dział drugi przypomina o tym, co zbliża się wielkimi krokami. Kolejne konfrontacje z najstarszymi, ale mają one już inny ciężar. Cień bogów jako faza pierwsza był zaskoczeniem, pokazał człowieka nieprzygotowanego do tego, co się działo: negocjatora, przywódcę o umyśle analitycznym, ale istotę kompletnie zależną. Jak napisałem pod koniec Cienia bogów – praca nad tymi wydarzeniami trwała wiele lat, bo dokładnie siedem. Tak, tyle minęło od pierwszej części do drugiej. Dlatego Zmierzch bogów jako faza druga pokazuje zupełnie nowe oblicze. Na scenę wchodzą Prometeusz i tyran razem z mądrym królem. Jest widowisko, ale nikomu nie jest do śmiechu. Pierwsze starcia z istotą zwaną STE, Metatronem, poznanie zapętlenia cyklu reinkarnacyjnego w kilku galaktykach – uczą pokory. Nikomu nie jest do śmiechu, ale dzięki tej pracy: ja, ty, twoja dusza – wiemy, na czym stoimy jako ludzkość. Stań obok mnie i popatrz śmiało w górę.
- Dział trzeci przypomina dział pierwszy z Cienia bogów, który był szczególnie lubiany przez czytelników – chłonęli go niczym powieść z pierwszych stron gazet. Tutaj ciężar narracji wzrasta, ale tylko dlatego, że nasze umiejętności urosły przez ostatnie siedem lat. Twoje i moje – wszystkich nas, jako zbiorowej świadomości ludzkości. Tutaj już nie przepraszamy jak mali ludzie na podbitej planecie: zniewoleni, ofiary i zmęczeni. Nie – nie robisz tego ty, drogi czytelniku, ani ja, ani nikt z moich współpracowników.
Stajemy oko w oko z Lewą i Prawą Ręką Ciemności – istotami stojącymi zaraz za samym Szatanem. Nie archetypem zła, ale prawdziwą duszą i monadą. To jest przestrzeń na twój wzrost, bo mogło być tak, że twoja dusza, monada lub ty jako wcielenie, gdzieś i kiedyś – uległeś tym siłom, coś oddałeś, poddałeś się, coś ci odebrano. Teraz odzyskujesz to razem z nami. Jestem po to, aby zwrócić ci siłę i wolność od strachu.
Kolejne podejście to już rozmowa z samym „złem”, transformacja piekieł i konfrontacja z tym, przed czym uciekaliśmy. Nie w pieśniach, fantazjach czy cieniu zbiorowym, ale przez realne działanie dusz i monad tych istot na nas i nasze istnienie. Poznajemy w tym rozdziale również poziom Opiekuna Uniwersów – niesamowicie silnych, sprawczych istot, monad tak potężnych i świadomych, a jednocześnie ludzkich. Stykamy się ze złem, bo dzięki temu uwalniamy je w sobie – jako karmę, los, historię – i odzyskujemy utracone części siebie. Bo nie ma osoby, która nie zetknęłaby się ze złem podczas swojego istnienia. Tutaj wracasz do gry.
- Czwarty dział to wzrost natężenia. Jeśli trzeci był pewnego rodzaju spacerem, intensywnym treningiem, to służył tylko przygotowaniu do jeszcze większej eskalacji. W tym dziale poznajemy historię, która odcisnęła piętno nie tylko na Ziemi, ale na całym Uniwersum, wielu światach. Dlatego nie miało znaczenia, gdzie się wcielaliśmy – istniało duże prawdopodobieństwo, że wylądujemy znowu w podobnym matrixie. Z jednego do drugiego.
Tutaj, jak generał, przywódca – idziemy ramię w ramię z siłami, które wydawały się niezniszczalne, nie do zdarcia. A jednak udało nam się wszystkim. Tobie, mnie, wielu istotom.
Biali – padli.
Ciemni – padli.
Lucyfer – upadł.
Baal – podziękował rzeczywistości.
Coś, co zduszało, karało, ciążyło na naszych duszach, życiu i monadach – przestało dociskać, karać, oceniać, osądzać. Uwolniliśmy się: ja, ty, my wszyscy. Młodzi i starzy. Ci, co wiedzą, i ci, co jeszcze nie wiedzą. Groteskowe układy jedna po drugiej odkrywały karty, ale daliśmy radę, bo działaliśmy razem. - Dział piąty – ostatni. To próba zrozumienia zła, cienia, a także wpływu władzy na nasze zachowanie, świat, światy oraz nasze dusze i monady. Wyciągamy wnioski z postępowania najstarszych istot tego Uniwersum i otwieramy się na to, co nowe, niepoznane, odkryte – bo już nie zawłaszczone przez starodawne siły. To sukces nas wszystkich, i dziękuję Ci za uczestnictwo – oraz sobie za nieustępliwość.
Dzięki tej książce, drugiej fazie, uwolniłeś – często nieświadomie – kody i zależności od istot, które sterowały bilionami innych, oceniały i osądzały. Teraz w pełni rozumiesz grę i wyszedłeś z niej zwycięsko. Jestem dumny, że mogłem Ci w tym towarzyszyć. Urosłeś, nawet jeśli nie jesteś tego w pełni świadomy.
Czytelnik Zmierzchu bogów to świadoma osoba, która przeszła przez to, co my. Uleczyła to, co my. Zrozumiała to, co my. Rośniesz jako ty, jako dusza i monada, bo wiesz już: co, gdzie i jak. Świadomość nie stoi w miejscu – a świat nie czeka, zawsze idzie naprzód. Dziękuję, że poznałeś, przeczytałeś i uwolniłeś. Dziś żaden obcy system, życie po śmierci, opiekun czy strażnik nie jest Ci straszny. Potrafisz to, co ja – bo stałeś się wolny.
Dekonstrukcja Matrixa Duchowego – Faza Druga
Zmierzch Bogów to dogłębna analiza systemów kontroli sięgających poza nasz wymiar. Pokazuje, że jesteśmy częścią czegoś większego i teraz mamy szansę poznać całą prawdę.
- Zrozumiemy mechanizmy władzy na poziomie dusz i monad.
- Dostajemy praktyczne narzędzia do identyfikacji i uwolnienia wzorców zależności
- Unikalne świadectwo transformacji na poziomie zbiorowej świadomości i nas samych
- Dostęp do wiedzy, technik i przeżyć – które tradycyjne ścieżki duchowe ignorują.
- Książka dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć siebie i są gotowi stanąć twarzą w twarz z tym, co ich zniewoliło, wpłynęło lub oszukało. Jesteśmy twórcami i korzystamy z tego, co możemy jako ludzie, dusze i monady.
Autor: Nikodem Marszałek (C) 2025
Dziedzina: Duchowość, Ezoteryka, Psychologia, Terapia
Format: PDF i EPUB (dostajesz oba formaty jednocześnie)
Ilość stron: 950 stron (192 tysięcy słów i 1 250 000 znaków ze spacjami)!
Dostawa: Po zakupie otworzy się nowe okno. Odczekaj średnio do 50 sekund, bo ebooki są specjalnie przygotowywane dla ciebie. Dostaniesz również wiadomość email z linkami do ściągnięcia. Jeśli nie dostałeś wiadomości sprawdź skrzynkę SPAM. Jeśli podczas zakupu założyłeś konto (ikona na dole w formularzu zamówienia Stwórz Konto lub strona główna Moje Konto) będziesz miał tam również możliwość ściągnięcia swojego ebooka w każdej chwili. Dziękuję i owocnego czytania.



